• 19-10-2010 I po wakacjach...


  • Witam wszystkich. Dzis dodalem duzo zdjec z naszych wakacji na Cyprze. Chyba rekordowa ilosc jak na nasza strone. Wiec zapraszamy do ogladania. Z innych ciekawostek moge sie pochwalic, ze na moje urodziny Hania zaczela chodzic. Wiec teraz spaceruje po naszym mieszkaniu i wszedzie jej pelno!

    Wakacje na Cyprze

  • 16-08-2010 Ech...


  • Tak patrze na te daty co je tu wpisuje i zauwazam, ze interwaly zaczynaja byc coraz wieksze i wieksze. A tym czasem malo aktualizacji na stronie. Sprawe te postanowilem dzis zmienic i w zwiazku z tym nowe zdjecia na stronie sie pojawily. Nie bede podawal odnosnikow - juz tradycyjnie :) W kazdym razie powiem tylko, ze Hania skonczyla juz roczek! Zdjecia z jej malego rodzinnego przyjecia znajduja sie w dziale Hani. W podrozach zamiescilem zdjecia z naszej ostatniej, majowej wycieczki do Polski. Jako, ze Hania siedziala za sterami samolotu to lot przebiegal spokojnie! Na koniec jeszcze troche muzyki, gdyz w filmikach dodalem duzo klipow z moich wystepow. Ostatnio zaczepilem sie do grupy Joey n' Blaze i gralismy juz jeden koncert w Londynie, natomiast drugie to charytatywna zabawa w pracy. Mielismy tylko jedna probe, wiec dlatego slychac zamierzone pomylki. Ale chodzi o zabawe! Zapraszam.

  • 22-04-2010 Aktualizacja


  • Witam! Nie bede sie tym razem za dlugo rozpisywal, bo nie mam za wiele do napisania. Zmusilem sie by zaktualizowac nasza strone - bylo wiele zaleglosci a im wiecej zdjec do zaladowania tym bardziej sie nie chce. W kazdym razie zmusilem sie do pracy i efekty widac (powinno byc...). Nie bede podawal zadnych odnosnikow, gdyz jest tego duzo. Zapraszam!

  • 24-02-2010 Jubileuszowo!


  • Ostatnimi czasy dosc czesto swietowalismy! Akurat tak wypadlo, ze Gosia miala swoje urodziny, wczesniej Hania skonczyla 6 miesiecy a potem jeszcze Gosia poprawila imieninami. Jesli do tego dodac dwa srebra Adasia, ktory nie jest chory na astme, to az serce roscie patrzac na te czasy! W kazdym razie znow musialem dostac opiernicz, ze nie dodaje nowych zdjec. Piszac to wlasnie obserwuje jak Gosia karmi Hanie. Hania siedzi w nowym krzeselku, ktore dzis dostala i skrupulatnie pokrywa je zupka, ktora nanosi lyzeczka, ktora trzyma w raczce lewej lub prawej - w zaleznosci w ktorej raczce trzyma. Za rada lekarza, ktory poradzil, ze dzieci musza sie bawic jedzeniem... Wlasnie lyzeczka wyladowala na podlodze. Super... Ciekawe czy dzieci tego lekarza tez bawily sie jedzeniem... No nic. Zalaczam zdjecia Hani i z imprezy urodzinowej Gosi w Cwmbach. Zapraszam!

    Zobacz zdjęcia - Hania ma 6 miesiecy
    Zobacz zdjęcia - Urodziny Gosi

  • 14-01-2010 I po wakacjach...


  • Witam w Nowym Roku. Brytyjscy naukowcy musieli chyba bardzo pozmieniac dane w raportach w Copenhadze, gdyz takiego sniegu w Londynie to nie widzialem! Utrzymuje sie juz ponad tydzien - zeszloroczny atak zimy, ktory zapewne najstarsi brytyjczycy pamietaja trwal cale trzy dni... No wiec marzniemy i slizgamy sie. Jedynie samoloty sie nie slizgaja, bo nie lataja z powodu takiej pogody. Panujace warunki nie powstrzymaly mnie jednak przed uaktualnieniem naszej strony. Zamiescilem zdjecia z naszego dlugiego pobytu w Polsce. Zapraszam.

    Zobacz zdjęcia - Polska 2009

  • 02-12-2009 Aktualizacja.


  • Witam po dlugiej nieobecnosci zmian na naszej stronie! Juz nawet zaczely naplywac liczne skargi. No wiec czym predzej wzialem sie do roboty i umiescilem nowe zdjecia. Oczywiscie glownie sa to zdjecia Hani, ktora w sobote skonczyla cztery miesiace! Z tej okazji zrobilismy jej kaszke ale nie byla zachwycona. Moze pozniej.
    Ostatnio bylo troche muzycznie gdyz zagralem maly (bo tylko dwie piosenki) koncercik w Southill Art Center w Bracknell. Na szczescie bylem za to dobrze przygotowany filmowo i zdjeciowo. Udalo sie wszystko nagrac. Umiescilem wiec dwa filmiki oraz troche zdjec z koncertu. Zapraszam!

    Zobacz zdjęcia - Hania
    Zobacz zdjęcia - Koncert
    Zobacz filmiki - Koncert

  • 17-10-2009 Sobotni poranek.


  • Witam wszystkich fanow naszej strony! Duzy Mysz spi, maly na Hawajach a ja uaktualniam... Dodalem zdjecia z naszego rocznicowego wypadu do Walii. Byla to pierwsza wycieczka z Hania. Samochod mielismy wypakowany po brzegi wszelkimi sprzetami. Niemal jak serwis bolidow F1. Mielismy wszystko. Ale w zwiazku z tym niczego nam nie zabraklo! :)
    Dodalem tez tez troche aktualnych zdjec Hani. Musze niestety konczyc, bo nastapilo przebudzenie i nadchodzi pora karmienia! My3!

    Zobacz zdjęcia - Walia
    Zobacz zdjęcia - Hania

  • 27-09-2009 Nadszedl weekend, ktory juz sie prawie konczy!


  • No i jak to juz wyzej napisalem nie bede sie powtarzal. Jest 10.38 kiedy skonczylem pisac 8 z 38 jak czekamy na Ewe i tylko Ewe, bo Pawel pokutuje za zbyt czeste odwiedzanie kabiny pilotow bez szwagra :) A my tym czasem chadzamy na spacery w rozne miejca. Wczoraj udalismy sie do Ruislip Lido - malowniczo polozonego jeziorka. Ostatnio kupilismy sobie "zdalnie dlugi palec do naciskania migawki w aparacie" wiec teraz udaje nam sie zalapac razem na niektorych zdjeciach - rowniez dzieki wykorzystaniu technologii statywu do aparatu. Oba te wynalazki czynia cuda - oczywiscie w polaczeniu z aparatem! Zdjecia dodane. Tak jeszcze bonusowo zalapaly sie dzisiejszo poranne Hani w spioszkach z myszka. Zapraszamy, My3!

    Zobacz zdjęcia - Hania w myszce
    Zobacz zdjęcia - Ruislip Lido

  • 20-09-2009 zaganiany...


  • Oj... Ostatnio tyle sie dzialo, ze nie bylo nawet czasu na zaladunek taczki. Niestety wszyscy goscie, ktorzy przyjechali zobaczyc Hanie juz pojechali i teraz trzeba czekac na nowe przyjazdy. Nie bede sie rozpisywal za dlugo, bo i tak pewnie nikt tego nie czyta - Ci co doczytaja do tego momentu pewnie sie oburza i w tym momencie przerwa lekture! :) Wiec pewnie nie beda czytac juz tego, co teraz pisze, wiec przejde do odnosnikow ponizej...

    Zobacz zdjęcia - Hania
    Zobacz zdjęcia - Henley-on-Thames

  • 01-09-2009 Uaktualnienie


  • Ale sie nazbieralo zaleglosci. Az nie wiem o czym pisac. Wiec krotko i tresciwie, by nie znudzac. Dodalem troche zdjec Hani. Rozne. Bylismy tez na pierwszej wycieczce z Hania. Pojechalismy na tajski festiwal. Pogoda niestety nie byla tajska. No ale co zrobic. Pojedlismy troche pysznych deserow, przewinelismy Hanke i wrocilismy do domu.

    Zobacz zdjęcia - Hania
    Zobacz zdjęcia - Festiwal tajski

  • 17-08-2009 Rozowa Hania


  • Wczorajszego wieczora przyszla do mnie Hania i mowi, ze dlaczego to my nie chcemy jej ubierac na rozowo, jak kazde inne dziewczynki! Powiedziala, ze to nie fair i prawie poszla spac. Wiec musielismy wyszukac najbardziej rozowe spioszki (te z kotkiem niebieskim najbardziej sie nadawaly) i do tego jeszcze wynalezc rozowy recznik, by pasowal. Na koniec Hania powiedziala, bym porobil troche zdjec. Wiec porobilem... Zapraszam w imieniu Hani, bo teraz spi i nie moze podejsc.

    Zobacz zdjęcia - Rozowa Hania

  • 10-08-2009 Pierwszy spacer Hani


  • Juz wszystko powoli zaczyna wcarac do normy. Gosia czuje sie coraz lepiej wiec postanowilismy wybrac sie na pierwszy spacer z Hania. Zapakowalismy ja do "Haniamobile" i ruszylismy do parku. Zapraszam do ogladania zdjec.

    Zobacz zdjęcia - Pierwszy spacer Hani

  • 08-08-2009 Wiecej zdjec Hani


  • No nic dodac, nic ujac. Zamieszczam troche wiecej zdjec Hani. Jeszcze nie chodzi i nic nie mowi, wiec i zdjecia sa troche jednakowe. Mozna sie bawic, kto znajdzie wiecej roznic. Zapraszam!

    Zobacz zdjęcia - Hania

  • 05-08-2009 Hania ma juz tydzien!


  • Dzis w nocy nasza Hania skonczyla tydzien. Obudzila sie dokladnie 34 minuty po polnocy i zaczela akcje! Najpierw bylo karmienie potem odezwal sie drugi koniec tej samej rurki ale na szczescie wszystko zostalo przechwycone w element przechwytujacy, zwany pielucha. Potem byla czkawka, karmienie i jeszcze raz drugi koniec dal znac o sobie. Potem juz z gorki, bo tylko odbicie i spac! Dodalem troche zdjec z pierwszysch chwil Hani w domu a takze z dzisiejszej kapieli. Zapraszam!

    Zobacz zdjęcia - Pierwsze chwile Hani w domu
    Zobacz zdjęcia - Kapiel Hani

  • 29-07-2009 Urodziny Hani!


  • No chyba nie musze nic dodawac! Nasza kochana coreczka urodzila sie o 00.34 w srode 29-07-2009 (jedyna data, ktora pamietam! (my faceci mamy dobra pamiec do dat!)) Troche mi zajelo dodanie pierwszych zdjec ze szpitala, bo pieluchy, karmienie, lulanie, czkawki, obserwowanie, nocne wstawanie i itd zabiera troche czasu. No ale czego sie nie robi... Wiec zapraszam do wspolnego spedzenia pierwszych chwil z Hania!

    Zobacz zdjęcia - Pierwsze chwile Hani

  • 16-07-2009 Troche muzycznie.


  • Dotarly do mnie zdjecia za ktore inni placa miliony! Ciezko bylo je zdobyc, gdyz sa bardziej popularne niz 50 koncertow Michaela Jacksona w Londynie razem wzietych! Mianowicie nasz zespol Ciscowy - "The Plane Spotters" zagral koncert na przyjeciu u kolegi z pracy. Przyjechalismy, narobilismy halasu i pojechalismy... Ale i tak bylo fajnie. Ludzie tanczyli, my spiewalismy i fakt, ze trunki laly sie strumieniami wplywal na nasza korzysc. Na szczescie zdjecia jak przyslowiowe ryby glosu nie maja. :)

    Zobacz zdjęcia - Koncert u Berta

  • 06-07-2009 Uaktualnienia.


  • Witam po krotkiej przerwie. Ostatnio dosc wiele sie u nas dzialo. Nie bylo wiec czasu na uaktualnianie strony, bo caly czas przybywalo nowego materialu. Byli u nas Tesciowie aby swietowac urodziny Ewy i imieniny Taty, troche jezdzilismy i tu i tam i jeszcze bylem na koncercie AC/DC! Nie wiem od czego zaczac by podac wiecej szczegolow, wiec nie bede pisal o wszystkim, czyli o niczym. Wlasciwie to musze Myszora zatrudnic do pisania tej czesci strony jako, ze to umysl humanitarny to jest humanistyczny mialo byc! Tak wiec bez pisania zbednych zdan, ktore tylko odwlekaja to na co wszyscy pewnie czekaja najbardziej - czyli ogladania zdjec - (bo nie ma nic gorszego jak marny support przed wlasciwym koncertem! Czas wtedy sie dluzy, czlowiek sie meczy a tamci graja...)podam ogolne linki. Wynika to z faktu iz wszedzie cos upchalem. Zapraszam!

    Zobacz zdjęcia - Podroze
    Zobacz zdjęcia - Wizyta Tesciow
    Zobacz zdjęcia - Koncert ACDC
    Zobacz filmik - ACDC


  • 26-05-2009 Dzien Mamy!


  • Wszystkim mamom tym aktualnym i tym "w drodze" wszystkiego najlepszego sklada Dyrekcja Generalna naszej strony.
    W miniony weekend znow mielismy to szczescie, ze bylo swieto! Tym razem obchodzilismy ostatni poniedzialek maja. A wlasciwie objezdzalismy i nie poniedzialek - bo w poniedzialek nigdzie nie jechalismy tylko jedlismy... i to duzo! W kazdym razie objechalismy polnocny Devon. Troche chodzilismy po klifach, patrzylismy na wschody i zachody slonca - nawet fotografowalem ale nie widac roznicy, plywalismy statkiem i jedlismy rybe w parszywym miejscu w porcie. Na koniec jeszcze zmienilismy kolor skory na czerwony gdyz takie bylo slonce! Zapraszam na zdjecia!

    Zobacz zdjęcia - Devon

  • 20-05-2009 Samolotowa strona ruszyla!


  • Witam! Juz od dluzszego czasu nosilem sie z zamiarem stworzenia oddzielnej strony poswieconej tylko samolotom. Znajdziecie tutaj rozne zdjecia a takze filmiki, ktore krece podczas startow i ladowan :) Mam ta radoche mieszkac blisko Heathrow a co za tym idzie obserwowac roznego rodzaju samoloty z A380 na czele. Niedlugo pojawi sie wiecej zdjec. By wejsc na strone kliknij na link Samoloty na Stronie Glownej. Pozdrawiam!



  • 09-05-2009 Po dlugim weekendzie!


  • W ostatni poniedzialek znowu mielismy jedno z tych swiat panstwowych, ktore nie maja zadnego blizej okreslonego sensu. Jednak maj jest naj pod tym wzgledem, gdyz w tym miesiacu czeka nas jeszcze jedno a co za tym idzie - kolejny wolny poniedzialek. Majowe swieta wiaza sie z wyjazdami. My udalismy sie do Walii. Zamiescilem trche zdjec.

    Zobacz zdjęcia - Walia

  • 23-04-2009 A jednak nie!


  • Witam! Tym razem krotko. Przez ostatni tydzien rozpieszczala nas piekna pogoda. Na stronie zamiescilem zdjecia z naszego wypadu do Stratford upon Avon oraz ze spaceru w Staines. Dodalem tez jeden filmik a raczej teledysk z naszego koncertu w pracy. Zapraszam.

    Zobacz zdjęcia - Spacer w Staines
    Zobacz zdjęcia - Stratford upon Avon
    Zobacz filmik - Koncert w pracy

  • 27-03-2009 Chyba lato tego roku mamy za soba ;)


  • Przez ostatni tydzien bylismy rozpieszczani piekna wiosenna - zeby nie powiedziec letnia, wiec nie powiem - pogoda. I mozna z duzym prawdopodobienstwem stwierdzic, ze to by bylo na tyle ladnej pogody w tym roku. Wnioski opieram na dwoch ostatnich latach gdy marzec byl chyba najladniejszym miesiacem. Reszta byla do kitu! No ale mamy nadzieje, ze globalne ocieplenie jednak zacznie dzialac i w tym roku bedzie piekne lato! (bo musi!) Jako, ze w ostatni weekend mielismy goscia, odbylismy kilka wypadow. Pierwszy z nich do Stonehenge a pozniej do przepieknego ogrodu w Stourhead. nastepnego dnia przeplynelismy sie statkiem po Tamizie.

    Zobacz zdjęcia - Stonehenge & Stourhead
    Zobacz zdjęcia - Rejs po Tamizie

  • 23-02-2009 A jednak...


  • Witam wiosennie! Co to za pogoda! (ocieplenie klimatu jak nic!!) Jeszcze na poczatku miesiaca ostry atak srogiej zimy! Ludzie z domow nie wychodzili. Nawet piaskarki nie wyjezdzaly w obawie by sie nie porozbijac na slizkiej drodze. A tu prosze, kilka dni minelo i poczatek wiosny! Temperaturka znacznie powyzej 10C! W ten piekny sobotni dzien wybralismy sie do parku, ktory znajduje sie tuz obok mojego miejsca pracy. Codziennie sie na niego gapie, jedzac obiad, ktory zreszta od dzis znacznie podrozal i zmniejszono porcje, wiec chyba zaczne sobie kanapki robic... Chyba, ze szef kuchni przekona mnie swym kunsztem bym dalej pozostal przy jego potrawach... W kazdym razie od dluzszego czasu korcilo mnie by sie tam wybrac i wlasnie ten dzien (to znaczy jak sie teraz to czyta, to powinno byc tamten... - sobota) byl wspanialy na spacer. Przy popoludniowym sloncu przechadzalismy sie alejkami... Przy popoludniowym, spytacie? Ano tak, bo poranne spedzilem na fotografowaniu samolotow na pobliskim lotnisku! Bylismy razem z Mackiem, na ktorego strone zapraszam (zobacz inne strony). Trafilo nam sie jak slepej... start A380. Zdjecia z tego wydarzenia jak i fakt, ze Maciek zatrzymal ruch samolotu na troche, zamieszcze pozniej a teraz zapraszamy do parku!

    Zobacz zdjęcia - Bedfont Lakes

  • 07-02-2009 Zima nie odpuszcza!!!


  • Zima zupelnie w tym roku nie rozpieszcza nikogo na Wyspach! Wyczerpuja sie zapasy soli do posypywania chodnikow i w wiadomosciach przestrzegaja przed zbednym wychodzeniem z domow, gdyz stanowi to niebezpieczenstwo dla zycia! W dodatku bardzo ciezko jest opanowac sytuacje kryzysowa na drogach. No ale nie o tym chcialem napisac. Dodalem zdjecia z krotkiego wypadu do Rye i okolic. Rye jest naszym ulubionym sredniowiecznym miasteczkiem (chyba juz wszystkich tam zabralismy - z wyjatkiem Doroty!). Pogoda dopisala, gdyz nie padalo a i nawet sloneczko nam zaswiecilo.

    Zobacz zdjęcia - Urodzinowa wycieczka Gosi

  • 02-02-2009 Witamy w Nowym Roku (troche pozno..)


  • Witamy w 2009. Miejmy nadzieje, ze ten rok bedzie troche lepszy niz koncowka 2008. W grudniu mielismy wizyte niechcianych gosci, ktorzy zabrali ze soba nasz sprzet elektroniczny. Miejmy nadzieje, ze swiatowy kryzys sie juz niedlugo skonczy i ludzie beda mogli normalnie pracowac na swoje zachcianki.

    W koncu udalo mi sie wgrac zdjecia z naszego pobytu w Chicago!

    Poprawilem galerie filmikow. Dodalem tez kolejny o tematyce aviacyjnej - start z Madery. Widac na nim przepiekny zachod slonca.

    No i na koniec wiadomosc z ostatniej chwili! Niesamowite opady sniegu (czegos takiego to jeszcze w Londynie nie widzialem) spowodowaly wielkie utrudnienia w komunikacji. Najlepsze jest to, ze zamkniete sa linie metra, ktore jezdza pod ziemia... No ale im tez sie nalezy i dlaczego maja tracic jak inne maja problemy. W kazdym razie zima na calego! Snieg pada i pada i nawet utrzymuje sie na ziemi. Oczywiscie zrobilem kilka zdjec, ktore zamiescilem na stronie.

    Zobacz zdjęcia - Wakacje w USA
    Zobacz zdjęcia - Zima w Londynie

  • 14-11-2008 Pewne oznaki...


  • ...aktywnosci nalezlaly sie juz od dluzszego czasu. Od naszego powrotu z wakacji caly czas mielismy dosc napiete terminy. W czasie wakacji zrobilismy cala mase zdjec, ktore mozolnie obrabialem. Stan wyjsciowy to ponad 1900 zdjec. Ciekawe do ilu uda mi sie zejsc. Dzis zaladowalem na strone ok 90 i to tylko z Arizony. Na Chicago trzeba bedzie jeszcze troche poczekac.
    Zaladowalem tez zdjecia mojej nowej gitarki, ktora dostalem od Gosi na urodziny...
    No nie bede sie za bardzo rozpisywal, bo nie wiem od czego zaczac, wiec jedynie zaprosze do ogladania zdjec.

    Zobacz zdjęcia - Wakacje w USA
    Zobacz zdjęcia - Moja nowa gitara

  • 05-09-2008 Znowu slysze!


  • I co w tym dziwnego? - zapewne odezwa sie glosy... No wiec przez ostatni tydzien nic nie slyszalem na jedno ucho! I nawet jak to ktos mi powiedzial, ze powinienem sie cieszyc, bo przynajmniej nie musze sluchac jak mi inni (...................zona....................) marudza! Ale NIKT mi nie marudzi (...................zeby bylo jasne..............). Nieslyszenie ma troche minusow. Najwiekszy jaki mnie dopadl, to ten, ze usialem odpuscic cotygodniowa sesje blusowa.. To znaczy i tak poszedlem ale bez gitary. Na szczescie kolega sie zlitowal i pozyczyl mi jego na jeden utwor. Jednak po kilku minutach gry oddalem mu ja i poszedlem do domu mowiac, ze jestem gluchy :) W kazdym razie dzis mialem spotkanie z "konska strzykawka" i w efekcie znow dzwieki wszelakie odbieram w stereo. Radosc.... Z tej okazji zamiescilem dosc obszerna relacje zdjeciowa z naszej ostatniej wycieczki do Tower of London. Juz drugi raz uzylismy specjalny bilecik, ktory dostalismy od znajomych! Dziala jak zloto!

    Zobacz zdjęcia - Tower of London

  • 27-08-2008 Hampton Court


  • Jeszcze w ostatniej chwili dodalem zdjecia z naszej sobotniej wycieczki do Hampton Court. Razem z Ewa i Pawlem zlapalismy chyba ostatnie promyki slonca tego lata. Jesien juz nadeszla... Zapraszam na zdjecia!

    Zobacz zdjęcia - Hampton Court

  • 27-08-2008 Koniec remontu!


  • Oficjalnie zakonczylismy remont naszego mieszkania! Ostatnim etapem bylo odnowienie sypialni. Teraz oczekujemy na zamowione szafy, ktore mamy nadzieje pojawia sie raczej szybko...

    Zobacz zdjęcia - nasze mieszkanie

  • 23-08-2008 Kto rano wstaje, ten zobaczy samolot!


  • Co to ja za glupoty wypisywalem wczorajszego wieczoru! Takie, ze az spac nie moglem. Wiec skoro pobudka o czwartej rano, to jedyne sensowne wyjscie z sytuacji to pojechac na lotnisko i wyczekiwac najwiekszego samolotu pasazerskiego na swiecie - A380. I udalo sie! Co prawda bylo troche stresu zwiazanego z prawidlowym ustawieniem sie do pasa startowego, gdyz na Heathrow sa dwa i oba byly w uzyciu. Jednak postawilem wszystko na jedna karte i wygralem. (Tu Mysz ma sluszna uwage, dlaczego mowi sie pas startowy w przypadku, gdy samolot laduje...) Zapraszam na zdjecia!

    Zobacz zdjęcia - A380

  • 22-08-2008 Powiem tylko...


  • Witam i o zdrowie wszystkich pytam! Pytanie to moze nie jest jakies zbytnio wyrafinowane ale na chwile obecna nic innego nie jestem w stanie wymyslec. Do tego jeszcze na przyklad kolo mnie lezy Gosia i ma straszna migrene... Wiec niech sie ciesza wszyscy ci, którzy na zdrowie nie musza narzekac! (a przynajmniej na bolaca glowe..). Po tym przydlugim i nudnawym zapewne wstepie zapowiem kolejne zdjecia na naszej stronie. Tym razem zamiescilem nasza wizyte u bylej szefowej Gosi - Josie. Na zdjeciach jest tez synek innej kolezanki Gosi - bo bylo nas wiecej, lecz postanowilem nie zamieszczac innych zdjec w obawie przed posadzeniem mnie o terroryzm. Zeby bylo jeszcze fajniej, to zdjecia te zrobilem "nasza" nowa zabawka - cyfrowa lustrzanka. Ech..... :)

    A teraz cos z zupelnie innej beczki. Pewnie czesc czytajacych lub tez tylko ogladajacych ta strone (lepiej bym sie wzial za zrobienie angielskiej wersji jezykowej tyle, ze kto za mnie bedzie to wszystko pisal???) wie, ze od czasu do czasu (a przerwy te sa krótkie) lubie (nie zajzec do kieliszka) "szarpnac strune". W wiekszosci przypadków jest to szesc ale czasem (jak to zostalo udokumentowane) piec. Albowiem po zbierajacym doskonale recenzje koncercie swiatecznym (w którym nie szarpalem strun, lecz walilem paleczkami) postanowilismy pójsc za przyslowiowym ciosem i doskonalic nasz talent. I w tym wlasnie momencie pozwole sobie powiedziec, ze umiescilem zdjecia (oczywiscie, bo dzwiek nie zostal zarejestrowany) z naszej ostatniej próby.

    Tak jeszcze na zakonczenie dodam, ze zmienilem sie w robotnika ze wzgledu na fakt, ze remontujemy sypialnie. Wczoraj bylem gipsiarzem a dzis malarzem... A gdybym byl mlotkowym... W fabryce z mlotkiem szalal, to co bys powiedziala...? Czy cos bys przeciw miala?

    Zapraszam do ogladania!

    Zobacz zdjęcia - Wizyta u Josie
    Zobacz zdjęcia - Próba

  • 04-08-2008 Niesamowite...


  • No i stało się to, co stać się miało. Skończyłem edycję filmu z Wesela Ewy i Pawła. Z tej okazji odbyła się uroczysta premiera w gronie zainteresowanych. Piewwsza część imprezy odbyła się w Battersea Park, gdzie wystawiliśmy nasze twarzyczki do słoneczka - no bo przecież mamy lato!! W tym samym czasie zajadaliśmy się galaretką z truskawkami... Potem gdy już słoneczko skryło się za drzewkami wróciliśmy do domu na główną część programu czyli fontannę czekoladową! Zdjęcia z tej akcji umieściłem na stronie.
    W sobotę natomiast pojechaliśmy do Cotswolds - malowniczego regionu niedaloeko Oxford. Prawdziwa wieś. Jedynie "rolnicy" mają trochę więcej pieniędzy niż zwykle. I z tej wycieczki są dostępne zdjęcia. Zapraszam!

    Zobacz zdjęcia - fontanna czekoladowa
    Zobacz zdjęcia - Cotswolds

  • 22-07-2008 W końcu mamy lato...


  • No i w końcu mamy lato tej jesieni... Pogoda nie rozpieszcza nas wcale. Ocieplenie klimatu powinno nazywać się oziębieniem. W sumie w radiu słyszałem przepowiednię, że tegoroczne lato w UK będzie jak w tropikach - z ulewnymi deszczami, jedynie temperaturki troche brakuje. No ale co tam. Więc jak już nadmieniłem, los się do nas uśmiechnął i mieliśmy okazję wyjechać pod namiot. Zebrała się nas cała ekipa. Wyjazd połączony był z urodzinami Doroty - mojej siostry. Następnego dnia odwiedziliśmy West Lulworth i okolice. Oczywiście dodałem zdjęcia do galerii.
    W czerwcu byliśmy na ślubie Ewy i Pawła. Uroczystość poprzedzona została wieczorkiem kawalerskim na dość wysokich obrotach! Wszyscy byliśmy Kubicami! :) Niestety nie było aparatów w naszym gronie i żadne zdjęcia nie zostały wykonane... No co zrobić...

    Zobacz zdjęcia

  • 18-06-2008 Nowe zdjęcia


  • Ciąg dalszy uaktualnień. Tym razem pojawiły się nowe zdjęcia z naszych wycieczek do Oxfordu i Portsmouth. Wgrałem także troche zimy z kwietnia jako, że padał śnieg! Wiec zapraszam!



  • 16-06-2008 Ale im daliśmy popalić!!!


  • No i jedynie wydaje mi się, że w naszej narodowej drużynie powinien grać Boruc i kilku sędziów! No może jeszcze Roger.. W ten sposób bramkarz by bronił a Roger by strzelał a sędziowie by tylko wszystko puszczali dla drużyny! No ale co tam, bo przecież będziemy mieli więcej czasu na przygotowania do mistrzostw świata! A nie tam jacyś inni, co grają dalej! Całkowita racja!!

    Nowa strona już prawie jest całkowicie sprawna. Teraz postaram się załadować zdjęcia, które musiałem skasować poprzednio, z powodu braku miejsca. Więc zapraszam do oglšdania!



  • 14-06-2008 Zmiany...


  • No i wreszcie zrobiłem to co zamierzałem od dłuższego już czasu! Jak widać, strona zmieniła szatę graficzną. Również mamy nowy adres: www.dworscy.co.uk Teraz mamy dużo więcej miejsca na zdjęcia, więc stare nie będą tak szybko znikać!



  • 18-05-2008 Co tu dużo gadać...


  • Coś ostatnimi czasy marnie mi idzie uaktualnianie strony... Kurcze co to jest, że w pracy już nie ma na to czasu? Tyle się ostatnio u nas dzialo, że nawet nie wiem o czym pisać! Więc nie będę się rozpisywał tylko powiem, że za cel obrałem sobie wstawienie najświeższych zdjęć. Tak wiec dodałem Maderę. Zapraszam do galerii!

    Zobacz zdjęcia

  • 04-04-2008 No i znowu trochę uaktualnienia...


  • Coś jakby ostatnio czasu trochę mniej się zrobiło... Hm... No więc po dość długim czasie znowu uaktualniłem stronę. Wiele się u nas działo. Zamieszczam dwa zdjęcia z urodzinowej kolacji Gosi (luty). W marcu odwiedzili nas Tomek z Anią. Zamieszczam kilka zdjęć z tej wizyty. Na koniec dodałem jeszcze kilka ujęć z pobytu w Polsce na Wielkanoc. Nie daję linka poniżej, gdyż wszystkie zdjęcia znajdują się w różnych miejscach.



  • 04-02-2008 Kolejny filmik dodany


  • Postanowiłem rozwinąć trochę kącik filmowy. Z tej okazji dodałem archiwany odcinek z naszych wakacji w Tajlandii. Zapraszam do oglądania!



  • 28-01-2008 No i koniec remontu kuchni!


  • Po całym tygodniu życia i żywienia się w bufecie, oddychania opiłkamiz kafelków itd, nasza kuchnia została ukończona. Tutaj należą się podziękowania dla Tomka i jego ekipy za ciężką pracę! Wczorajszej niedzieli wykonałem jeszcze ostanie malowanie i już praktycznie wszystko jest gotowe! Teraz nic tylko jeść, jeść.... zdrowo oczywiście! Zdjęcia zamieszczono!



  • 18-01-2008


  • No i już mamy kolejny nowy rok... No i co tam. Byle do wiosny! Ale ci angielscy piloci latają! Dzisiaj mam zamiar zatrzymać się w okolicy tego samolotu i może zrobić kilka zdjęć. Wczoraj go widziałem ale nie wysiadałem z samochodu, bo strasznie padał deszcz. No ale nie o tym chciałem pisać. właściwie to zapomniałem o czym. Dodałem dwa kolejne filmiki z tegorocznych wakacji w Sominach. Już wiem o czym chciałem pisać. W ten weekend akcja kuchnia osiągnie punkt kulminacyjny! Juz wczoraj się zaczęło. Wynieśliśmy prawie wszystko. Dziś zacznę demolować szafki no a jutro............... total demolyszyn! Zdjęcia wkrótce...



  • 19-12-2007 Koncert w Cisco


  • Jako, że codziennie dowiadujemy się czegoś nowego, ja w ostatni czwartek dowiedziałem się, że następnego dnia wezmę udział w koncercie świątecznym w pracy i zagram na bębnach. Jak powiedziałem o tym Gosi, to padło pytanie: "A ty umiesz grać na perkusji???" Na to ja jej odpowiedziałem, że nie wiem, bo nigdy nie grałem :) No ale podczas próby dawałem radę. Koncert odbył się przy pełnej sali. Byliśmy świetni! Do tej pory ludzie mnie zaczepiają, ale nie pytają o autograf :) Zdjęcia z tej porównywalnej do Truskawkobrania w Kartuzach imprezy są już na stronie!



    Już pewnie to jest ostatnia aktualizacja strony przed Bożym Narodzeniem... właśnie jakaś papuga przeleciała mi przed oknam!! Kto by przypuszczał, że w Londynie w grudniu można zobaczyć papugi!! Ale okazuje się, ze jest ich tu około 10tyś! ... No więc życzymy pogodnych świąt!


    Gosia i Szymon

  • 02-12-2007 Kolejny pokój gotowy!


  • Witam i o zdrowie pytam! U nas w obozie ostatnio 50% procent rodziny Dworskich (i to te lepsze 50%!), żyjących w Northolt dopadła grypa. Co zrobić, zima się zbliża. Tym czasem zdjęcia kolejnego pokoju umieszczam na stronie. Jeszcze dziś z Adamem montowaliśmy listwy przypodłogowe. Zapraszam do galerii!



  • 27-11-2007 Oj oj!


  • Coś jakby ostatnio czasu trochę mniej się zrobiło... Hm...



    Prace remontowe dalej trwają. Właśnie skończyłem malować kolejny pokój ale kolor wybrany nie rzucił nas na kolana... Żółć jest, ale chyba już nie długo będzie. Bo jak to kiedyś zostało powiedziane: Jest jak jest ale wcale nie musi tak być! Więc dziś po pracy jadę zakupić wiaderko pełne nowej farby i dokonam poprawki. Potem zajmę się sciganiem babeczki u której kupiliśmy chyba najdroższy dywan świata... Miał być juz dostarczony w ten weekend... No ale co tam. Mam czas na poprawki malarskie.



    Z innych ciekawych spraw to portal nasza klasa. Okazuje się, że jest tam bardzo dużo ludzi zalogowanych i można odnalezć znajomych z przed lat. Fajne!



    Jako, żeby nie było, że nie ma nowych zdjęć - z remontu będą innym razem - umieszczam nasz spacer do pobliskiego parku. Zapraszam!

  • 31-10-2007 Ostatni dzień w Eclipse Presentations :)


  • Dziś ostatni raz założyłem czarną koszulkę firmową i ostatni dzień pracuję dla Eclipse Presentations. Od jutra zaczynam nową pracę dla innej firmy - Electrosonic. Zobaczymy jak będzie. Praca ma trochę inny charakter niż to co do tej pory robiłem i będę miał kontakt z innym sprzętem. Zobaczymy.



  • 30-10-2007 Zdjęcia naszego mieszkania dodane!


  • Wreszcie dodałem zdjęcia naszego mieszkania. Do tej pory ukończyliśmy remont salonu. Teraz jedynymi meblami jakie się tam znajdują są nasze ogrodowe krzesełka, które ulokowaliśmy w kąciku herbacianym Gosi oraz tymczasowy stół z Ikei. Następny w kolejce do remontu jest pokój komputerowy oraz kuchnia. Zaglądajcie na tą strone, gdyż będziemy dodawać więcej zdjęć gdy ukończymy dalsze etapy remontu.



  • 25-10-2007 Prace trwają


  • No i znalazłem chwilkę, by uaktualnić naszą stronę. W dalszym ciągu nie ma jeszcze zdjęć naszego mieszkania - pojawią się prawdopodobnie w weekend lub w przyszłym tygodniu. Tymczasem coraz więcej kartonów znika i coraz więcej przedmiotów znajduje swoje miejsce. Aktualnie przygotowywujemy salon do malowania. Może pomalujemy w sobote jak Gosia zdecyduje się na "ten" kolor.



  • 20-10-2007 Witamy po przerwie!


  • Po długiej nieobecności w sieci znowu pojawiamy się i przy okazji oczywiście uaktualniamy stronę. Jak już pewnie wszyscy wiedzą, staliśmy się właścicielami mieszkania w Londynie. Wprowadziliśmy się 7 pazdziernika. Przeprowadzka przebiegła bardzo sprawnie, dzięki wielkiej pomocy Doroty z Mikiem, Żanety z Markiem i Ewy z Pawłem. Gdyby nie oni, to prawdopodobnie dalej byśmy przewozili nasze graty :) Teraz czeka nas troche prac porządkowo remontowych a potem zakup kolejnych mebli i w fazie końcowej, pozbycie się wszechotaczających nas kartonów. Nie umieszczam jeszcze zadnych zdjęć ale to tylko tymczasowo, gdyż nie mam jeszcze zbyt wielu.



    Jako, że na początku miesiąca przypadła nasza druga rocznica ślubu, pojechaliśmy ją świetować na Sardynię. Byliśmy tam cztery dni, wypożyczyliśmy samochód i dzięki temu wiele zobaczyliśmy. Zdjęcia są już na stronie. Zapraszamy!



  • 25-09-2007 Poważna sprawa!


  • Sprawy przybierają coraz poważniejszy bieg! Można już powiedzieć, że kupiliśmy mieszkanie w Londynie. Wszystkie formalności już są załatwione i teraz już czekamy do czwartku, kiedy odbierzemy klucze. Więc czeka nas wielka przeprowadzka.Do tego w sobotę jedziemy świętować naszą drugą roczenicę. Wszystkie zdjęcia pojawią się po naszym powrocie.



  • 17-09-2007 Nowy filmik dodany


  • Aloha! Pragnę wszystkim oznajmić iż dodałem kolejny filmik na stronie. Tym razem tematyka morska... Z ciekawszych momentów dzisiejszego dnia to tylko jeden mi się wyrył w pamięc... Otóż gdy kucałem to mi spodnie pękły w kroku... Widocznie nie wytrzymały tego wszystkiego... (nie ma zdjęc na stronie)



  • 10-09-2007 Weekend.


  • Oj działo się w ten weekend! W sobotę zorganizowaliśmy grillowanie w ogrodzie. Było dużo gości. Nie wiem czy zostały zrobione jakieś zdjęcia, bo nie miałem aparatu w rękach ale jak tak to umieszczę je na stronie. Wieczorem zaś udaliśmy się z wizytą do Maćka, by zobaczyć mecz naszej reprezentacji. No i emocje były takie, że straciłem głos! Nie mogłem nic mówić. Dobrze, że chociaż wynik był w miarę satysfakcjonujący. W niedziele natomiast był dzień kolarski. Dołączyliśmy do peletonu i ruszyliśmy w trasę. W efekcie przejechaliśmy 80km, zaliczając kilka ładnych podjazdów. o dziwo dziś mogę chodzić bez problemów :)



  • 07-09-2007 Zmiany, zmiany, zmiany...


  • Nadszedł ten czas by trochę zmienić. Wiec zmieniamy... Z mniejszych ale bardziej widocznych rzeczy to zmieniłem trochę naszą stronę. Dodałem nową kategorię - filmiki. Postanowilem umieszczać tam filmową twórczość radosną Z większych, lecz mniej widocznych spraw to zmieniamy miejsce zamieszkania. Dzisiaj wymówiliśmy nasze obecne mieszkanko i mamy nadzieje, że za miesiąc odbierzemy klucze do naszego nowego mieszkania, którego tranzakję finalizujemy... Ale na dzień dzisiejszy zapraszam do galerii, gdzie znajdują się zaległe zdjęcia. Jednocześnie informujemy, że z dniem 30 sierpnia mijają trzy lata naszej obecności wśród herbaciarzy. Swoją drogą ostatnio widziałem samą królową jak przejeżdżała koło naszego domu. Niespodziewane spotkanie! Niestety nie zrobiłem ani jednego zdjęcia. Szkoda.



  • 12-07-2007 Nie wiem co jak zatytułować ten rozdział...


  • - Nic mi nie przyszlo na myśl kompletnie! No ale co zrobić. Zakończyłem moją przygodę ze Stadionem Wembley. Byłem tam przez trzy i pół tygodnia i wychodziłem moją roczną normę chodzenia. Natura stadionu jest taka, że wszędzie jest daleko. Natychmiast przypomniało mi się jak mój szanowny teść opowiadał jak to budowlańcy robili szalunki na 300m wysokości i jak czegoś zapomnieli to musieli.... No więc ja też musiałem. W każdym razie z drugiej strony warto było zobaczyć coś innego. Godnym wspomnienia jest bezwzględna walka o miejsce parkingowe. Niedaleko stadionu jest uliczka z darmowymi miejscami parkingowymi. Ale by być szczęśliwcem, który może spokojnie zaparkować bez płacenia, ludzie przyjeżdzają o wczesnych godzinach porannych a potem śpią w samochodach do czasu aż zaczną pracę.



    - Jako, że od dłuższego czasu nie udało mi się pojechać zobaczyć Tour de France we Francji to Tour de France przyjechał do Londynu! Zebraliśmy się więc i wbrew zagrożeniu atakami terrorystycznymi pojechaliśmy kibicować. Był bardzo duży tłum, dużo większy niż wszystkie pozostałe wyścigi jakie widziałem w Londynie. Znowu się nachodziliśmy ale tym razem na œwieżym powietrzu. Zapraszam do galerii by zobaczyć zdjęcia.



  • 22-06-2007 Super...


  • Dzisiaj stałem się astronomem! Zobaczyłem tyle gwiazd, że aż nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem przed oczami takie ilości.. Z wrażenia aż wyrwało mi się kilka słów cenzuralnych inaczej. A stało się to z uwagi na fakt, że 12.5kg ciężar spadł mi na duży palec u nogi... Piekna sprawa... Najpierw gwiazdy a potem trochę podskoków, szybki chód w kółko, potem coraz większe koła, chód staje się wolniejszy i na koniec jeszcze trochę tych słów do kumpli stojšcych obok... Teraz pisząc tesłowa dowlokłem się do domu. Miałem fajnie, bo akurat padało trochę a że moja prędkość była zastraszająco szybka, wiec i wodę przyjąłem dzielnie na glowe.. Teraz juz nic nie robię.



  • 20-06-2007 Wyjazd na konia


  • Z cichych zakamarków biura na stadionie Wembley piszę te słowa. Cicho jest bo nic się nie dzieje, wszyscy już poszli do domu a my czekamy na cieżarówkę by załadować to co ma wrócić do magazynu. Dzięki temu uaktualniam to, co uaktualnione byc powinno, bo to co ma być uaktualnione nie przepadnie (analogia do co ma wisieć, nie utonie - przyp. tłumacza). Jako, że minął weekend troche sie u nas działo. W sobotę przegraliśmy batalię o mieszkanie więc dalej szukamy. W niedziele zaś pojechaliśmy zobaczyć rysunek konia w kredzie, niedaleko Oxfordu. Towarzyszyli nam Marek i Żaneta. Potem porobiliśmy troche w polu... Zbieraliśmy truskawki i inne maliny. Na koniec musieliśmy jeszcze za to zapłacić. No ale co tam, przynajmniej mialem dobry deserek wykonany przez Myszaka wieczorem! Po pracach polowych Spożyliśmy kolacje z grilla. Zdjęcia zamieszczone są w galerii.



  • 03-06-2007 Grill w naszym ogrodzie


  • Kolejne z naszych marzeń się spełniło! Zawsze chcielismy miec grilla! Z różnych jednak powodów musieliśmy odkładać jego zakup. Aż do czasu pamiętnego wyjazdu na piwak do Kornwalii. Wtedy to nabyliśmy wszycy najtańszego przedstawiciela tego gatunku i do czasu aż się nie rozpadnie, zostanie z nami. tak więc w niedzielę nasypaliśmy trochę węgla drzewnego, położyliśmy ruszt a na nim kilka kiełbasek, Gosia przygotowała zestaw sałatek, zaprosiliśmy gości i wtedy pozostało nam już tylko zjeść to co narobiliśmy. Zdjęcia z tego historycznego wydarzenia oczywiście zamieszczone są w galerii. Zapraszam.



  • 30-05-2007 Kolejne wyjazdy


  • I znowu dużo czasu upłynęlo nim pojawiła się okazja by zaktualizować naszą stronę. Jak zwykle nie mogliśmy narzekać na brak zajęć! Troche podróżowaliśmy. Byliśmy w Cantenbury zobaczyć katedrę. Byliśmy też na biwaku w Kornwalii. Niestety pogoda nam nie dopisała i musieliśmy się zwinšć szybciej niż zamierzaliśmy. Umieściłem zdjęcia z obu wyjazdów w Galerii.



  • 07-05-2007 Krótko...


  • Jeszcze nie zdążyliśmy dobrze wrócić z jednych wakacji a tu już kolejny wyjazd! Tak więc nie będę się rozpisywał o każym z nich, bo to nie jest miejce na ksišżkę! W każdym razie w kwietniu mieliśmy dobre turnee po świecie. Obrazy zobaczycie w galerii. Zapraszam!



  • 15-04-2007 Krótko...


  • Najdeszla wielkopomna chwyla... Temperatury sięgnęły magicznej kreski z numerem 20 na termometrach, a nawet ją przekroczyła! Zagaszczaliśmy więc u Izy i Tomka na pierwszym grillowaniu w tym roku! Jako, że obecnie dużo się dzieje, pełna aktualizacja strony będzie w maju po naszych wszystkich powrotach! Pozdrawiamy!



  • 01-04-2007 Trening rowerowy w Richmond Parku


  • No i stało się! Doszło do skutku niczym reforma podwójnego opodatkowania! Odbył się kolejny trening profesjonalnej amatorskiej drużyny kolarskiej Yellow Team! Zobaczyć nas na szosach to jest szczęście niepojęte! Już nawet kometa Halley`a częściej pojawia się na nieboskłonie! No więc wyjechaliśmy dzisiaj i nie jest to Prima Aprilisowy żart! I wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt, iż Mysz wynalazła w internecie, że potrzebujemy się zaszczepić na różne choroby w związku z naszym wakacyjnym wyjazdem! Do tego musimy brać tabletki na malarię.. Dobrze, że nie musimy się szczepić na chorerę bo sami najpierw byśmy dostali cholery.. No ale co zrobić. Tak więc w Polsce zamiast dzielić się jajeczkiem, będziemy ganiać po szpitalach w poszukiwaniu szczepionek. A tymczasem zobaczcie zdjęcia z naszego treningu!



  • 25-03-2007 Zaczyna się ruch w interesie...


  • Jeszcze się nawet wiosna nie zaczęła na dobre a tu już terminy napięte ostro! Nie dalej jak tydzień temu odwiedzili nas Asia z Adamem... I było wiele radości jak mawia Monty Python! Dnia wczorajszego natomiast udaliśmy się na wycieczkę do Bristolu z Markiem i Żanetą. Mimo dość znacznego ochłodzenia - w czwartek padał nawet śnieg!! - pogoda zdołała się poprawić. Zobaczyliśmy dwa mosty, zamknięty statek i dolinę sera! (nie górę, tak jakby to logika nakazywała) Było super! Więc czym prędzej namawiam wszystkich do kliknięcia poniższego odnośnika!



  • 03-03-2007 Pierwsze oznaki wiosny


  • No i nadszedl kolejny sobotni poranek! Mialem sie zbierac by wyjsc na rower ale chmury zakrywajace slonce troche mnie zniechecily - z jednej strony szkoda, bo okazalo sie, ze jest kolejny piekny dzien. Jednak z drugiej strony mialem szanse zauwazyc piekno zonkili, ktore zakwitly w naszym ogrodzie. Zrobilem im kilka zdjec, ktore umiescilem na stronie. Wiosna idzie pelna para! Nawet uaktualniajac nasza strone zauwazylismy z Gosia, ze jednak istnieje globalne ocieplenie! Rok temu pierwsze oznaki wiosny pojawily sie 19 marca a w tym roku juz 03 marca! Mysle, ze trzeba wprowadzic kolejny podatek drogowy na Wyspie!



  • 17-02-2007 Aktualizacja


  • I jak mowilem, tak wykonalem! Strona nabrala bardziej zaktualizowanych ksztaltow! Nie podaje ponizej linka do zdjec, bo pojawily sie one w roznych grupach. Tak wiec zachecam do odwiedzenia wszystkich! A tak poza tym to dzis ruszyl u nas sezon kolarski! Nie mam zadnych zdjec z tej uroczystosci, bo jadac na rowerze nie bardzo jest jak tego dokonac. Pogoda iscie wiosenna! Kolejna jazda za tydzien.



  • 16-02-2007 W nowym roku...


  • A niech to! Ostatni wpis byl prawie dwa miesiace temu! I niby wydawac by sie moglo, ze nic sie u nas nie dzieje, a tu tymczasem dzialo sie az czasem za duzo! Poczawszy od naszej (i nie tylko naszej jak sie pozniej okazalo) pelnej przygod podrozy z Londynu do Trojmiasta - slynny odwolany lot do Gdanska (z powodu mgly, ktorej jeszcze wtedy nie bylo ale miala nadejsc..) Po wielu godzinach spedzonych w autokarze - troche ich jeszcze przybylo w Dover, bo spoznilismy sie na pociag - dojechalismy do celu. Swieta byly bardzo udane, tyle, ze na zmiane chorowalismy az do samego sylwestra, kiedy to ja ostatkiem sil dowloklem sie do Ani i Arka na uroczysta kolacje z kuracja na odetkanie drog oddechowych :) No a po powrocie znowu wpadlismy w rytm tutejszy. Potem przezylismy zmasowany najazd moich rodzicow. A okazja byla powazna, bo urodziny Gosi! Wiec troche swietowalismy, troche jezdzilismy po Wyspie. W ten weekend pojawia sie zdjecia ze wszystkich wydarzen! - mam nadzieje :)



  • 18-12-2006 Przed wyjazdem...


  • Tak oto nadszedl ostatni dzien w tym roku w Londynie. Mial to byc ostatni dzien w pracy (moj, bo Gosia jeszcze jutro pracuje) ale okropna infekcja ucha zatrzymala nas oboje w domu. Moje ucho jest OK ale ja tez zostalem, by wspierac na duchu tych co cierpia! Od czasu do czasu donosze posilki i szpikulce do czyszczenia ucha. Natomiast juz jutro wkroczymy na poklad samolotu i w poznych godzinach wieczornych odlecimy do Polski. Zaktualizowalem troche strone. Ostatnio nic specjalnego sie nie dzialo, nigdzie nie bylismy (ja bylem w Brighton i Birmingham z pracy ale nic nie udokumentowalem, bo nie mialem czasu na lazenie :(. Jedynie ostatnimi dniami zaszczyca nas swoja obecnoscia kot! Przyszedl trzy dni temu i od razu sie u nas zadomowil! Dostaje mleczko i wie gdzie sa wszystkie kanapy i jak sie na nie wchodzi - zna te wszystkie kocie tricki! Umiescilem na stronie kilka jesiennych zdjec. Zimowych nie ma, bo tu nie ma zimy! Moze jakies ladne beda z Polski! Wesolych Swiat i do zobaczenia w Nowym Roku! Gosia i Szymon!



  • 05-11-2006 Wycieczka do lasu


  • No i kolejny piekny weekend za nami! Tym razem w niedziele postanowilismy pojechac odwiedzic Polish War Memorial niedaleko bazy lotniczej w Northolt. Jest to pomnik poswiecony polskim lotnikom, ktorzy zgineli w czasie wojny. Nastepnie korzystajac z pogody i jadac droga by zobaczyc co "tam" jest odkrylismy parking w lesie, zaparkowalismy samochod i poszlismy na spacer. Przy okazji Gosia znalazla kilka grzybow z czego cztery nie byly robaczywe. Tak wiec przypadkowo zaliczylismy rowniez piekny spacer przy pieknej i slonecznej pogodzie! Tradycyjnie umiescilem na stronie kilka zdjec!



  • 29-10-2006 Syon Park - Motyle


  • Witam i o zdrowie pytam! - jam mawiam codziennie witajac sie z moim kumplem w pracy. Dzis bedzie o motylach albowiem w ostatnia niedziele - i za razem byla to ostatnia niedziela pazdziernika - poszlismy zobaczyc - zarekomendowane przez Macka - Motyle w Syon Parku. Nabylismy dwa bilety oraz broszurke z duza iloscia obrazkow i podpisow co by latwiej bylo zidentyfikowac to co lata nam przed twarza. Jednak jak sie dzis okazalo, podczas gdy uaktualnialem ta strone, czesci motyli na niej nie bylo. Wiec i na stronie brakuje podpisow. W szklarni w ktorej cale towarzystwo latalo byl tropikalny klimat - goraco i wilgotno. Do tego jeszcze pelno banankow i innych owockow, ktore emitowaly piekny zapaszek! Ale nic to, gdyz szkrzydlate towarzystwo robilo wielkie wrazenie! Latalo wszedzie i siadalo tez wszedzie! Niektore byly male inne znow duze! Brakowalo jedynie trawy, by sie zlapac za rece! Zapraszam do obejzenia kilku zdjec a ja nie gadam tyle, bo mnie zjedza motyle!



  • 15-10-2006 Wizyta u taty na statku


  • Weekend 14/15-10-2006 byl bardzo rodzinnym weekendem. A to wszystko dlatego, ze ktos zapragnal miec caly wielki statek rudy zelaza. Decyzja ta spowodowala, ze statek na ktorym plywa moj tata zawinal do portu w Immingham. Jest on oddalony o okolo 350km ale nic nie stoi na przeszkodzie by ta odleglosc pokonac. Dodatkowo wszystko tak sie ulozylo, ze statek wplynal do portu w niedziele, przez co dalo nam to szanse przyjazdu i zobaczenia sie z tata! Nawet sciagnelismy na ta okazje mame z Polski! Wiec w niedziele rano zapakowalismy sie wszyscy do samochodu i wyruszylismy. Na statku bylismy kilka godzin ale zdazylismy wszystko zobaczyc. Pogadalismy, pojedlismy, pokawkowalismy i czas byl juz wracac. Zostawilismy mame, ktora wrocila dopiero we Wtorek. Bedac przy samochodzie najpierw tak wsadzilem kluczyki gdzies, ze zajelo nam troche czasu i nerwow by je znalezc a potem jeszcze lepiej wsadzilem moj telefon (albo gdzies wlasciwie nie wsadzilem) gdyz tego juz nie znalezlismy.. Wiec opuszczalismy port troche w zdenerwowanych nastrojach. No ale na nastepny dzien dostalem nowy - jako, ze to byl moj sluzbowy telefon:) Tradycyjnie juz podczas wizyty wykonano duzo zdjec i czesc z nich autor umiescil na stronie!



  • 29/09-02/10-2006 Portugalia


  • Drogi czytelniko-ogladaczu! Jak stoi zapisane ponizej, przywiezlismy ogromna ilosc zdjec! Poczatkowo bylo to ponad 1000 ale poddane ostrej selekcji i liczba ta zmniejszyla sie do ponad 400. Kolejna selekcja sprawila, ze na stronie umiescilem tylko 32. Nie bede sie rozpisywal za bardzo mowiac jak fajnie bylo, bo bylo. W ciagu jednego dnia pazdziernikowe slonce troche dalo sie nam we znaki i mielismy czerwone mordki. Wycieczka byla bardzo dynamiczna niczym zorganizowany najazd Japonczykow! Tylko nie mielismy skosnych oczu (ale te czerwone mordki...). Okazalo sie, ze przez cala podroz byl z nami Vasco da Gama. Otoz w Sagres znajduje sie pierwsza szkola nawigacji zalozona przez Henryka Nawigatora, w ktorej Vasco sie uczyl a nastepnie w Lizbonie znajduje sie wielki kosciol, ktory zostal wybudowany w podziekowaniu za udana wyprawe Vasco da Gamy. Znajduje sie on w miejscu w ktorym Vasco spedzil ostatnia noc przed wyjsciem w morze. Do tego jeszcze w dzielnicy EXPO znajduje sie wieza jego imienia. Nie udalo nam sie zrobic tylko jego zdjecia.. No ale mamy za to inne!



  • 01-10-2006 Rocznica Slubu


  • Nim sie obejzelismy a to juz nam roczek strzelil! No ale to dobrze! Jedziemy swietowac na Koniec Swiata! Przywieziemy zdjecia!



  • 24-09-2006 U Marka i Zanety w Oxfordzie


  • Porwani szalenstwem wycieczek tej slonecznej niedzieli przemiescilismy sie do Oxfordu by odwiedzic kumpla ze studiow Marka i jego zone Zanete. Zwiedzanie Oxfordu bylo troche inne niz zwyczajne gdyz przez centrum przemknelismy dosc szybko samochodem a na spacer poszlismy trasa wzdluz kanalow. Idac wzdluz malowniczych terenow zaszlismy do malowniczej wioski i tam wstapilismy na piwko do lokalnego pubu. Barman utwierdzil nas, ze Polacy sa wszedzie i przy okazji zaoferowal nam prace w jego knajpie. Grzecznie odmowilismy i kontynuowalismy wycieczke. Spacerowalismy prawie caly dzien aby podjac decyzje o powrocie. A po powrocie Marek zaserwowal chinszczyzne, ktora sam przyrzadzil.



  • 16-09-2006 Thames Festival


  • Tego dnia odbyl sie wielki festiwal nad brzegiem Tamizy. Zostalismy zaproszeni przez Jana i Ludke na pokaz tanca Slowackiego w ich wykonaniu. Na festynie bylo wiele stoisk z roznych krajow i kazde z nich promowalo swoj region. Niestety polskiego nie bylo, wiec goscilismy u naszych znajomych Slowakow.

  • 02/03-09-2006 Wycieczka do Yorku


  • W chwili calkowitej burzy mozgow naszych dwoch nad tym gdzie pojechac by gdzies pojechac postanowilismy wykorzystac zdobyte wczesniej noclegi w hotelach. Tak sie znakomicie skladalo, ze jeden z nich zostal wybudowany na starozytnym rzymskim cmentarzu w Yorku. Zapakowalismy sie, Gosia przyrzadzila jedzonko piknikowe i o wczesnej godzinie porannej wystartowalismy! W planie najpierw mielismy spacer w okolicach Malham - duzo pastwisk owiec polozonych w gorzystym terenie i ogrodzonych starozytnymi murkami z kamieni. Niestety pogoda byla raczej barowa, gdyz z nieba lal sie nie zar lecz strumien wody! Spacerowalismy tak do czasu kiedy nie bylo juz na nas suchej nitki i dopiero wtedy wrocilismy do samochodu, by sie przebrac i najesc do syta. Potem przemiescilismy sie do Yorku. Tam rowniez duzo sie dzialo! W hotelu dostalismy ostatni pokoj nr 5308. Po przesuszeniu wszystkirgo co mokre wyszlismy na miasto. Najpierw poszlismy na pizze. I wszystko by bylo fajnie gdyby nie pewna mala dziewczynka, ktora w pewnym momencie postanowila pokazac wszystkim to co jadla wczesniej! Innymi slowy ponownie przywitala sie ze swoim posilkiem! Bylo super! Smierdzialo przez 10 minut i ogolnie chyba wiekszosc gosci zastanawiala sie czy to samo przydazy im sie po tym co zjedza w tej restauracji czy jeszcze przed. Ja nawet mialem obawy, ze oba warianty moga zaistniec jednoczesnie! Nic nie zaistnialo... Po kolacji poszlismy zwiedzac stare miasto i po kilkugodzinnym chodzeniu wrocilismy do hotelu i poszlismy spac. Nastepnego dnia pogoda ponownie byla az za bardzo wilgotna i nie udal sie drugi atak na Malham. Pojechalismy do Peak District - gorzystego regionu. Tam bylo pieknie! Zobaczylismy kolejne stare kamienie (mialy 4000lat) i powedrowalismy dolina rzeki Dove.



  • 30-08-2006 Dwa lata!


  • No i stalo sie! Nadszedl ten dzien w ktorym rowno dwa lata temu postawilismy nasza stope na brytyjskiej ziemi. Juz nie pamietam kto byl pierwszy czy ja czy Goska bo nie odnotowaly tego tutejsze media. Ile nastepnych? Nikt tego nie wie. Ale oby kazdy nastepny byl lepszy od poprzedniego, czego sobie zyczymy!

  • 28-08-2006 Dlugi weekend


  • Cos niesamowitego!Wlasnie minal kolejny dlugi weekend! I znow nasuwa sie na mysl Maj lecz tutejszy powod jest duuuzo wazniejszy i powazniejszy! Bowiem dzis (a raczej w ostatni poniedzialk Sierpnia) obchodzone jest Panstwowe Swieto Lata! W kazdym razie prawie Swieto Lasu! No ale nie wazne. Bardziej istotne jest to, ze sa trzy dni wolnego. My nie bedac zbytnio oryginalni mielismy planyna ten czas. Mielismy jechac do Yorku jako, ze dostalem darmowy nocleg od sieci hoteli w ktorej pracuje. Niestety musielismy to przelozyc na przyszly tydzien, ze wzgledow technicznych (musimy zrobic przeglad i wymienic przednie lampy na koszt Nissana - to dluga i bolesna historia zakonczona pelnym happy endem prawie jak w Kopciuszku!). No ale ma to swoje dobre strony, gdyz w ten weekend dzialo sie duzo! W sobote nie robilismy nic... (faktycznie duzo sie dzialo!) W niedziele byl dzien odwiedzin. Przyszla Dorota - taki miala poranny start, duzo lepszy niz Kubica, ze gdyby wczesniej nie zadzwonila to juz by u nas byla zanim by wstala z lozka! Liste gosci zamknela Ewa oraz Kuba na laczach z Bangkoku. Ten ostatni mial troche marnie, bo nas wszystkich Gosia raczyla ruskimi pierogami, ktore wczesniej z Dorota nalepily. Wiec dzien minal leniwie na jedzeniu i planowaniu wakacji! Hmmm... Natomiast dzis role sie odwrocily i to my udalismy sie na pielgrzymke i zaliczylismy pozne sniadanie u Doroty i slodkosci w nowym mieszkanku Ewy. Wiec teraz juz z niecierpliwoscia czekamy na pozostale dni tygodnia, by sie zbytnio nie rozleniwiac i - jak pisala Wirtualna Polska - nie nabawic sie depresji po tak dlugim okresie wolny od pracy!



  • 19/21-08-2006 Gosia u taty w Hilden


  • Nieustraszona Gosia nie dalej jak tydzien po ieudanych zamachach na amerykanskie linie lotnicze postanowila zmierzyc sie ze soba i odbyc podroz lotnicza na druga strone Kanalu, do taty! Podroz byla to straszliwa.. Ogromne kolejki na lotniskach, ogolnie swietnie zorientowany tlum i jeszcze lepiej obsluga, troszke dodatkowych kosztow i minutek spedzonych w kolejkach a takze zakaz wszystkiego co ludzkosci potrzebne spowodowal ogolna niechec Gosi. Na szczescie lot byl krotki, zakonczony udanym ladowaniem a na lotnisku czekal tata wiec nie moglo byc piekniej (ewentualnie lotnisko by moglo byc blizej a nie 100km..) No ale nie mozna miec wszystkiego. I gdy tylko Gosia zdazyla naladowac baterie nadszedl czas brutalnego powrotu na Wyspe. No wiec ponowna przeprawa na lotnisku i dodatkowo jeszcze z malutka godzinnym opoznieniem. No ale najwazniejsze, ze ilosc startow byla rowna ilosci ladowan i ze nikt nie postanowil sie rozerwac na pokladzie samolotu. Ja rowniez cieszylem sie z powrotu Gosi. Po pierwsze moglem ja odebrac o 1.00 w nocy ze stacji metra (zdazyla na ostatnie wracajac z lotniska) a po drugie post sie skonczyl :) (nie nie moge tak pisac, bo mialem pelna lodowke jedzenia.. jedynie brakowalo tam checi troche.. Mialem tez duzo lenia w szafce pod zlewem...)



  • 12-08-2006 30te urodziny Macka


  • Nadszedl taki dzien, ze Mate ukonczyl kolejna sekwencje czterech por roku! I to juz 30ta! W zwiazku z tym zorganizowana zostala wielka impreza uswietniajaca to wydazenie! Gratulacje naplywaly z calego swiata - nawet z odleglym Bangkokiem zostalo odebrane polaczenie telefoniczne! Tego wieczoru zadne gardlo nie bylo suche a brzuch pusty! Do tego mjuziczka i bylo miodzio!



  • 10-08-2006 Piknik w Dover


  • Ostatnimi czasy popadlismy w pewna monotonie, ktora nawet nie jest monotonna! Otoz caly tydzien ciezko pracujemy (chociaz ja nie pracuje ciezko, bo akurat pora taka, ze nic sie nie dzieje) a w weekendy wybywamy. Tym razem ponownie padlo na Dover i klify ktore tam sie znajduja. Jako ze Gosia uwielbia Centrum Handlowe Klif w Orlowie wiec i ten przypadl nam do gustu. Bedac tam ostatnim razem uznalismy to za jedno (wlasciwie jedyne do tej pory) z naszych ulubionych miejsc do ktorych bedziemy wracac i wrocilismy. I to jeszcze nie sami, bo przyjechali z nami Iza z Tomkiem oraz siostra Izy Justyna. Byla z nami tez Ewa. No wiec palaszowalismy az sie uszy trzesly!



  • 29-07-2006 Poszukiwania piaszczystej plazy


  • Znane sa ogolnie fakty, iz zarowno Gosia jak i ja pochodzimy z ogolnie rzecz ujmujac Trojmiasta, a wiec znad morza; i to jakiego i z jakimi plazami - oczywiscie piaskowymi plazami! Laczac kolejny fakt, iz wyspa na ktorej obecnie przebywamy jest wyspa otoczona morzem i to jakim morzem i jakimi plazami (kamienistymi) postanowilismy poszukac plaz piaszczystych. Gosia odnalazla miejsce w przewodniku i nasz przyjaciel Mio wytyczyl trase! Tutejsze plaze powinny nie nazywac sie "plaze" tylko "kasyno z dostepem do wody" (jak juz musi byc! ta woda). Plaza w Margate nawet byla znosna. Piasek byl w miare czysty a i ludzi nie bylo zbyt wiele. Natomiast to co bylo na wyspie Sheppey to szkoda gadac.. Najwieksza wiocha to i tak jest za duzo powiedziane.. Dziura i z okropna plaza. A do tego jeszcze nakitowane kasyn i innych wyludzaczy pieniedzy. Brrr. Wiec juz wiecej tam nie pojedziemy. Oczywiscie wybralismy kilka zdjec, ktore mozecie zobaczyc klikajac ponizej!



  • 23-07-2006 Wszystkie uaktualnienia sa juz uaktualnione!


  • Nareszcie strona zostala uaktualniona po dzien dzisiejszy! Dodane zostaly osoby, ktore nas odwiedzily ostatnio oraz wszystkie miejsca, ktore my odwiedzilismy. Nie podaje odnosnikow do nich byscie mogli sami poszukac, a co tam!



  • 22-07-2006 Kolejne uaktualnienia po kolejnych uaktualnienia


  • No niby powiedziane zostalo, ze zdjecia z Funday pojawia sie w niedziele ale zbieg biegaczy spowodowal opoznienia. Zreszta wszystko mozna zwalic na upaly i spadki napiecia spowodowane masowym uzywaniem klimatyzacji. Zreszta Londyn nie radzi sobie z upalami, opadami sniegu i deszczu oraz lisci. No wiec co zrobic. Jednak Funday juz jest obecny na stronie. Pojawily sie tez zdjecia z naszego wypadu do Worthing, gdzie odwiedzilismy Anie. A powitanie bylo burzowo ulewne! Jednak po krotkim czasie sie przejasnilo i moglismy pojsc zobaczyc jak wyglada wielka woda!



  • 13-07-2006 Kolejne uaktualnienia


  • Dla tych co ciagle narzekaja, ze nic nowego sie nie pojawia na stronie (i Ta osoba dobrze wie o kogo chodzi, bo zamiast uczciwie pracowac to w godzinach pracy buszuje po stronie i sprawdza wszystko bo tylko na tej podstawie mozna wyciagnac tak daleko idace wnioski!) dodalem nowe zdjecia. Nie podaje tym razem odnosnikow do nich lecz ogolnie powiem - poszukajcie sami! Z nadchodzacych moze warto jest nadmienic jedno... Najpozniej w niedziele pojawia sie zdjecia z Fun Day! Hm... Ciekawe. Wiec odwiedzajcie nasza strone i niech sie strumienie danych przelewaja przez wszystkie lacza internetowe!



  • 11-07-2006 Ponownie jestesmy podlaczeni do sieci!


  • Witam wszystkich bardzo serdecznie! Po tak dlugim i wyczerpujacym dla nas okresie jakim byl czas (tym razem czas byl okresem a nie pieniadzem) bez internetu (a potem bez hasel do konta na ktorym trzymamy strone) ponownie przystepuje do uaktualniania strony! Od czasu ostatniej aktualizacji, ktora odbyla sie w bardzo wazny dzien, i to nie byl dzien kobiet, wiele sie u nas wydarzylo. Wzielismy rozwod, a wlasciwie weszlismy w stan separacji z naszymi dotychczasowymi lokatorami i w efekcie zamieszkujemy teraz osobno to znaczy parami - ja z Gosia i Maciek z Marianem. Przy okazji przeprowadzki musielismy odczekac na zalozenie internetu a potem przeczekac brak internetu, ktory nastapil po zalozeniu internetu.. Bywa ale co zrobic. Na szczescie w tym czasie nie bylo az tak zle, bo przezylismy zgrupowane najazdy z panstw Polski i Niemiec! Potem ja pojechalem na "niekoncert" Rolling Stonesow do Warszawy. Ja przyjechalem a oni nie, wiec nastepnym razem oni przyjada a ja tez! (Durny Richards, malpa...) Potem jeszcze, jak wszyscy bardzo dopingowalismy naszej druzynie narodowej ale na szczescie nie musielismy tego robic bardzo dlugo i moglismy sie skupic na pilce noznej. No ale wszystko juz za nami a teraz trzeba wyczekiwac tego co przed nami!



  • 01-05-2006 Swieto wulkanizacji!


  • Data ta zapisala sie czarna karta w historii Perryn Road gdyz pewnemu mlodemu czlowiekowi o bardzo opalonej wrecz czarnej skorze zabraklo powietrza okolo godziny drugiej rano. W akcie desperacji postanowil sie ratowac wypuszczajac ostatnie zapasy zgromadzone w kolach samochodowych spiacych mieszkancow. Jego duchota usprawiedliwia fakt, ze nie mial czasu na odkrecanie wetylkow wiec pomagal sobie nozem. Jego czyn zjednoczyl wszystkich mieszkancow, ktorzy rano wylegli na ulice z lewarkami w rekach! Ci co mieli dwa pozyczali je tym co nie mieli wcale, nawiazywaly sie wiezi przyjazni. Nie wazne byly kolor skory czy narodowosc. Wszyscy jak jeden maz uklekli przy swoich kolach, by pomyslec o jednym mlodym czlowieku, cierpiacym na duchote..



  • 22-04-2006 Sezon kolarski


  • Jako ze sezon kolarski na dobre sie zadomowil w Eurosporcie i zawodowy peleton przepedalowal juz wiele kilometrow my, czyli Maciek, Mariano i Ja, rowniez postanowilismy sie przejechac. Skierowalismy nasze rowery do Richmond Parku i wszystko by bylo dobrze gdyby nie taka dluga petla, szybsi od nas i podjazdy... Innymi slowy musimy tam jeszcze wrocic i im pokazac!



  • 20-04-2006 Powrot z Tajlandii


  • W czwartek zakonczyla sie nasza wycieczka do Tajlandii. Wszystko sie udalo, liczba startow rownala sie licznie ladowan oraz ilosc dni straconych w jedna strone zostala odebrana w drodze powrotnej. Jednoczesnie tez kazde z nas zmienilo kolor skory, a niektorzy nawet i skore! Kuba i Nuch - obecnie zamieszkujacy ten uroczy kraj- dolozyli wszelkich staran, bysmy sie nie zanudzili ani nie zaglodzili na smierc. Jedynie nie mozna im za bardzo ufac w kwestji pikantnosci jedzenia. Raz nawet, kiedy jadlem zupe i myslalem ze bede dzwonil po straz pozarna inna Tajka powiedziala, ze mam nie przesadzac bo ta zupa jest slodka! Zobaczylismy troche swiatyn buddyjskich, pluskalismy sie w morzu i na basenie, najedlismy sie swiezych owocow, ujezdzalismy slonie, walczylismy z karaluchami, goscilismy gekony i wygrzalismy sie za wszystkie czasy! Ja nawet mialem udar sloneczny w darze od slonca. Lecz co ma wisiec nie utonie i musielismy po dwoch tygodniach wracac. Szkoda ale pewnie jeszcze tam pojedziemy, bo Gosia zgubila niebieska narzute na kostium kapielowy i musimy ja albo odnalezc albo odkupic!



  • 19-03-2006 Pierwsze oznaki wiosny


  • Tego dnia nastapila wielka radosc! Gosia wypatrzyla Goscia w naszym ogrodzie - Pana Lisa! I nie byl to Tomasz Lis.. Jak widac na zdjeciach siedzial grzecznie i czekal na cos, tylko nie wiemy na co.. Byc moze na zapadniecie zmroku, gdyz wtedy ma latwy dostep do naszych smieci, ktore zapalczywie rozsiewa po calym ogrodzie i reszcie okolicy! Jednoczesnie radosci dopelnilo kilka krokusikow kolorowych, ktore pieknie mienily sie w porannym sloncu. Jednakze jeden lis wiosny nie czyni i po poludniu wszystko wrocilo do normy i temperaturka spadla troszke a slonko skrylo sie za chmurka.. A lisek poszedl za plot :(



  • 19-03-2006 Zdjecie satelitarne


  • Tym wszystkim co palcem po mapie i nie tylko postanowilem zamiescic zdjecie satelitarne naszej okolicy. W kolku koloru nieutlenionej krwii zaznaczylem nasze mieszkanie. Mieszkamy na gorze ale z tej perspektywy tego nie widac.. Moze jakby zdjecie bylo bardziej z ukosa to wtedy. Dodalem tez zdjecie Macka i Mariana z ktorymi mieszkamy. Na tym zdjeciu jest tez Gosia, ktora jak sie tak dokladniej przypatrzyc to grzebie w szklance.. Hm..



  • 18-03-2006 Obiad u Doroty


  • Dzis zostalismy zaproszeni na obiad do Doroty. Warunek byl jeden - musimy przyniesc deser! Juz prawie bysmy musieli odwolac cala wizyte gdyby nie Gosia i jej pomysl wykonania salatki owocowej. Gdyby ten nie wypalil ja mialem w odwecie rezerwowej zamysl kupna wafelkow. Koronacji dopelnial ananas. Obiad byl znakomity! Jednoczesnie bylismy jedna noga w Australii a druga w Wenecji, gdyz ogladalismy filmy i zdjecia z obu wycieczek.



  • 16-03-2006 Rezerwacje poczynione


  • Dnia tego nastapil znaczny rozwoj akcji pod kryptonimem "Przyczajony Taj" bowiem nasz specjalny wyslannik , ktory sam tam sie wyslal z przerwami okolo poltora roku temu w celach znanych tylko jemu, sfinalizowal bukowanie hoteli dla calej naszej bandy. Niestety z braku pokojow w hotelach siedmio gwiazdkowych musielismy zejsc troche ze standardu i zadowolic tylko basenem i silownia oraz dwuminutowa odlegloscia od stacji metra. Jednoczesnie informuje, ze wspomniana wczesniej akcja "Karoten" trwa nadal!



  • 11-03-2006 Kupujemy samochod


  • Dnia tego na ulicy Perryn Road pod numerem 135 nastapilo zwiekszenie floty o 100%. Otoz pojawil sie Nissan. Przezylismy caly dzien w salonie Car Gianta osaczeni przez tysiace samochodow i obslugiwani przez Polaka, Jacka ktory gadal jak murzyn pakistanskiego pochodzenia tyle, ze po polsku. Jednak ostatecznie po dosc dlugim handlowaniu, a wlasciwie jego monologach, decyzja zapadla. Pociagnelo to za soba cala serie dodatkowych nerwow i problemow biurokratycznych, ktore dopiero dzisiaj Gosia definitywnie rozwiazala. Wiec teraz pozostaje nam juz tylko zalewac bak do pelna i ruszac w Wyspe!



  • 08-03-2006 Dzien kobiet


  • Dzisiaj kupilem pokrowiec wodoodporny do aparatu i wesolosc ma plasowala sie na wysokim poziomie, gdyz otworzyla sie mozliwosc robienia zdjec podwodnych. Jednoczesnie moje zdziwienie wzroslo gdy Gosia spytala sie czy to jest prezent dla niej i ze jak nie wiedzialem co odpowiedziec spytala sie gdzie jest prezent dla niej.. I ogolnie cala akcja powtarzala sie siedemnascie razy. I dopiero po tylu kwestiach padlo oskarzenie o braku pamieci o dzisiejszym dniu, ktory nalezy do Kobiet. Wiec podarowalem ow pokrowiec Gosi.. Radosci nie bylo. Wiec coz.. Moze za rok bedzie lepiej z ma pamiecia.. Gosia mowi, ze watpi! :)



  • 05-03-2006 Miesiac do wyjazdu


  • Juz tylko rowno miesiac pozostal do naszego zmasowanego ataku na kraj azjatycki. Z tej okazji Gosia przywiozla z Polski duzo lekarstw na roznego rodzaju przypadlosci. Obecnie wcinamy karoten by uodpornic sie na zbyt intensywne promienie sloneczne - jak wiadomo marchewek slonce nie rusza! Jedynie nie wiadomo czy marchewka wrzucona do wody tonie czy unosi sie na powierzchni. (pojawia sie dodatkowe pytanie czy surowa czy ugotowana; przyp. tlumacza)



  • 03-03-2006 Chorujemy.. :(


  • Od ostatniego czasu - czyli odkad ogladalismy rybki po drugiej stronie szyby akwariowej - nic sie nie wydarzylo, bo bylismy chorzy. Nie wiemy ale mozliwe, ze byla to rybia grypa gdyz ptasia na wyspe jeszcze nie dotarla. W kazdym razie kazde z nas zarobilo po kilka dni wolnych od pracy, co pozytywnie wplynelo na znaczna poprawe naszego zdrowia. Dodatkowy bodziec do opuszczenia zarazkow z naszego organizmu pojawil sie w momencie gdy rozwiazal sie worek z medalami dla naszych reprezentantow na Olimpiadzie. Juz sie obawialismy - oslabiajac tym samym nasz uklad odpornosciowy - ze jak to powiedzial Maciek: "nasi sportowcy zamiast z medalami przyjada z pamiatkami". No wiec ogolnie jak mawiaja na Wyspie Happy End!



  • Wycieczka do akwarium


  • Mimo, ze poranek byl sloneczny i Marian powiedzial, ze jest cieplo sobota nie byla najlepszym dniem w tygodniu. Postanowilismy sie wybrac do akwarium i zobaczyc, co tam plywa. Gosia od rana marnie sie czula ale zdecydowalismy sie nie siedziec w domu. Akwarium troche nas rozczarowalo bo bylo strasznie duzo ludzi oraz krzyczacych dzieci w roznych kolorach teczy z rownie teczowymi rodzico-matkami o roznych pogladach wychowawczych. Ale w wodzie zaobserwowalismy troche fanych i ciekawych rybek. Gdy wyszlismy pogoda zdazyla sie calkowicie zmienic i zaczal padac deszcz. Jednoczesnie zglodnielismy i postanowilismy zamowic sobie pizze. Gdy ja nam dowieziono okazalo sie ze jest okropnie duza i zniecheca do jej konsumpcji. Tak wiec bedziemy ja jesc dlugo. A na to wszystko Malysz nie utrzymal swojej dziesiatej pozycji po pierwszej serii i ostatecznie zakonczyl rywalizacje na czternastym miejscu.



  • 07.II.2006 - Rozpoczecie prac nad nasza strona internetowa


  • Juz od dluzszego czasu chcielismy miec nasza strone w internecie i umieszczac na niej informacje oraz zdjecia na temat tego co sie u nas dzieje. Wiec przystapilem do dzialania i efekty mojej pracy mozna teraz podziwiac! Milego ogladania!